Czy „dostępne od ręki” nadal jest przewagą?

Podziel się

Gotowego mieszkania nie można już sprzedać wyłącznie wizualizacją i obietnicą przyszłego standardu. Klient może wejść do środka, porównać efekt z konkurencją i natychmiast ocenić, czy cena odpowiada rzeczywistej wartości.

Pod koniec czerwca 2026 r. deweloperzy oferowali w Polsce ok. 121,5 tys. mieszkań. Blisko 44,7 tys. z nich było już na etapie gotowych do odbioru (w zeszłym roku liczba takich lokali wynosiła ok. 29,1 tys.). Kupujący mogą więc zobaczyć realny produkt i szybciej dokonać niezbędnych formalności. Dla deweloperów ta sytuacja nie jest jednak taka kolorowa – oznacza zamrożony kapitał w gotowych budynkach.

Sprzedaż mieszkań na rynku pierwotnym nie jest już tylko obietnicą. Wizualizacja, planowany widok czy wyjątkowość osiedla to dzisiaj za mało. Klient szybko może porównać lokale dostępne na rynku. Wysoki udział ukończonych mieszkań zwiększa presję na promocje i negocjacje, a jednocześnie ogranicza przestrzeń do podnoszenia cen. 

Czy rekordowa liczba gotowych lokali jest tylko echem inwestycji uruchamianych podczas boomu kredytowego? Kiedy mieszkanie „dostępne od ręki” zaczyna być postrzegane jako produkt, którego rynek nie zaakceptował?

Być może najważniejszym wyzwaniem rynku nie będzie teraz rozpoczynanie kolejnych inwestycji, lecz zarządzanie tymi, które już stoją. 

Czym jest Polish Real Estate Summit?