Koniec ery leadów. Jak mierzyć skuteczność marketingu, gdy klient dojrzewa do zakupu przez rok?
Między pierwszym kliknięciem a podpisaniem umowy może wydarzyć się bardzo dużo. Dlatego coraz trudniej odpowiedzieć na proste pytanie: które działania marketingowe naprawdę wpłynęły na sprzedaż?
Klient ogląda nieruchomość w marcu. W kwietniu sprawdza swoją zdolność kredytową. W czerwcu postanawia jeszcze chwilę poczekać. Za kilka miesięcy decyduje się na zakup mieszkania.
W którym momencie i na podstawie której informacji klient podjął ostateczną decyzję?
W styczniu br. Otodom informował, że część wcześniej odkładanych decyzji zakupowych doszła do finalizacji m.in. po obniżkach stóp procentowych. Tylko w I kwartale liczba osób wnioskujących o kredyt hipoteczny wzrosła aż o 47% r/r.
Gdzie kończy się lead, a zaczyna realny wpływ marketingu na sprzedaż?
I właśnie w tym miejscu pojawia się problem dla marketingu deweloperskiego. Jeśli między pierwszym kontaktem z nieruchomością a ostateczną decyzją zakupową mija wiele miesięcy, to czy sam lead wystarcza do oceny skuteczności kampanii?
W pomiarach marketingu z września br. Google zwraca uwagę na dłuższe ścieżki zakupowe i wskazuje potrzebę łączenia różnych metod pomiaru: atrybucji, badań inkrementalności oraz Marketing Mix Modeling. Z kolei IAB w raporcie State of Data 2026 wskazuje, że fragmentacja danych utrudnia wiarygodne połączenie kontaktu z reklamą z rzeczywistym wynikiem biznesowym.
Klient, który pojawia się w biurze dewelopera w celu poznania szczegółów oferty, tak naprawdę zdążył już wszystko prześwietlić jeszcze przed spotkaniem. Poznał ceny, lokalizację, a w myślach ułożył gotowy plan. Takie działania są dla marketingu dewelopera znacznym utrudnieniem. Jakie kroki powinni podjąć specjaliści, by ich praca rzeczywiście była skuteczna?
Właśnie o tym porozmawiamy podczas Polish Real Estate Summit 2026 w panelu:
Koniec ery leadów. Jak mierzyć skuteczność marketingu, gdy klient dojrzewa do zakupu przez rok?